Dysk D: ? Nie, nie potrzebuję… Ale czy na pewno?

Kupując nowy komputer bardzo często spotykamy się z tym, że posiada on tylko dysk C: widoczny w oknie. Większość użytkowników uważa, że nic nie trzeba z tym robić, bo producent tak wymyślił, więc na 100% trzeba tak zostawić. Jednak podchodząc od strony praktycznej sprawa wygląda nieco inaczej.

Patrycja, czy Partycja?

Biorąc pod uwagę Patrycję sprawa jest jasna. Sytuacja zmienia się przy “partycji”. Zacznijmy od suchej teorii w postaci:

Partycja – logiczny, wydzielony obszar dysku twardego, który może być sformatowany przez system operacyjny w odpowiednim systemie plików.

Źródło: Wikipedia.

Postaram się przetłumaczyć to na bardziej zrozumiały język. Nasz dysk twardy jest urządzeniem fizycznym, żeby zapisać na nim dane potrzebujemy obszar logiczny dysku, który może zostać użyty do zapisu danych oraz ma nadany odpowiedni format zapisu  (FAT, NTFS w Windows lub ext w Linux). Sądzę, że będzie to bardziej  zrozumiałe, jeśli przedstawię na przykładzie planu budynku.

Przy tworzeniu powierzchni logicznej zawsze zostanie kawałeczek miejsca dysku fizycznego, mimo że zaznaczymy całość dysku do stworzenia partycji. Ten kawałeczek miejsca niech będzie “Garażem”. Natomiast “Powierzchnia użytkowa” będzie miejscem, gdzie będą przechowywane nasze dane, czyli nasz dysk C:. Są tam umieszczone wszystkie pliki odpowiadające za pracę systemu, umieszczone w różnych katalogach:Windows, Program Files itp. Do tych plików dorzucamy swoje zdjęcia, filmy, gry i dokumenty. Przenosząc to na grunt budowlany: kuchnia, pokój, sypialnia i łazienka są jednym pomieszczeniem, co za tym idzie całe wyposażenie mieszkania,czyli meble i urządzenia usytuowane są w jednym miejscu. Wyobraźmy sobie, że nasze pomieszczenie zostaje całkowicie zalane, a całe wyposażenie zostaje uszkodzone.

Możemy to porównać do sytuacji, w której nasz system Windows zostaje uszkodzony i trzeba usunąć wszystko, żeby posprzątać i zainstalować system na nowo (wyniesienie wszystkiego z mieszkania, odmalowanie i wstawienie nowego wyposażenia). O ile pliki systemowe zostaną przywrócone na swoje miejsce przy reinstalacji systemu operacyjnego, tak pozostałe dane, np. zdjęcia z wakacji w Egipcie, mogą zostać utracone bezpowrotnie lub ich odzyskanie będzie wymagało wyłożenia sporej ilości gotówki.

Zobaczymy teraz jak przedstawia się sytuacja w momencie, kiedy podzielimy nasz dysk fizyczny na dwa obszary logiczne- partycje C: i  D:.

Tym razem nasz budynek jest również zalany. Jednak to zdarzenie dotknęło tylko jednej z dwóch odseparowanych od siebie części. W trakcie zwykłej pracy możemy swobodnie przemieszczać wyposażenie (pliki) z jednego pomieszczenia do drugiego. Jednak w momencie wystąpienia awarii i zalania (awaria systemu), posprzątania i opróżnienia wymaga tylko jedno pomieszczenie, a przekładając to na powyższy rysunek- pomieszczenie z łóżkiem (C: (Windows)). Natomiast pomieszczenie z naszymi pozostałymi meblami jest nienaruszone i nie wymaga interwencji, a nasze przedmioty są bezpieczne.

Obecnie zainstalowanie systemu Windows na pustym dysku twardym powoduje utworzenie kilku niewidocznych partycji, które służą do uruchomienia systemu, przechowywania danych odzyskiwania itp. Widać to na poniższym obrazku:

Często się zdarza, że niedoświadczeni użytkownicy próbują sami zwiększyć miejsce jednej partycji, kosztem innej. Jest to oczywiście dopuszczalne, jednak trzeba wiedzieć, jaki obszar dysku można odłączyć od jednej partycji, celem przyłączenia do innej tak, aby nie uszkodzić naszego systemu operacyjnego. Patrząc na powyższy obraz można śmiało zmniejszyć obszar partycji D:, aby powiększyć E:. Jednak usunięcie lub zmniejszenie partycji nieoznaczonej żadną literą (100 MB lub 468 MB) może zakończyć się awarią komputera, gdyż usuniemy ważne pliki odpowiadające na uruchamianie systemu. Należy mieć również na uwadze fakt, że powiększenie rozmiaru partycji może odbyć się tylko przez przyłączenie do niej bezpośrednio przyległej powierzchni. Nie możemy rozbudować dysku E: używając do tego powierzchni będącej na początku dysku twardego (450 MB lub obszar znajdujący się obecnie w dysku C:).

Podsumowanie

Sądzę, że każdy jest w stanie zgodzić się ze stwierdzeniem, że materiały, które przechowujemy w pamięci naszych dysków twardych są dla nas ważne i należy je odpowiednio zabezpieczyć. Nasze zdjęcia z wakacji lub nagrania wideo naszych pociech są cenną pamiątką i powinny być należycie chronione. Podstawową formą takiego zabezpieczenia jest przechowywanie plików na innej partycji niż systemowa. Nawet jeśli po zakupie komputera widzimy tylko dysk C:, należy utworzyć przynajmniej jeden dodatkowy. Nie zapewnia to stuprocentowej ochrony (można stracić dane przez zawirusowanie plików, całkowite fizyczne uszkodzenie dysku), jednak jest wstępem do zapobiegania utraty danych.

Jeśli nie wiesz jak utworzyć kolejną partycję, albo masz obawy, że zrobisz to nieumiejętnie i stracisz dane, najlepszym rozwiązaniem będzie skontaktowanie się z osobą posiadającą wiedzę pozwalającą zrobić to w bezpieczny sposób.

6 thoughts on “Dysk D: ? Nie, nie potrzebuję… Ale czy na pewno?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: